Aleksandra Budzowska
Uwielbia śpiewać, bo to uwalnia pozytywne emocje, odpręża, oprócz tego pozwala być naprawdę sobą i daje wolność. Aleksandra lubi śpiewać jazzowe standardy, takie jak Summertime, czy Round midnight, czasem kołysanki dla córki lub wymyślone przez siebie piosenki. W dzieciństwie słuchała bardzo dużo piosenek religijnych, patriotycznych a także kołysanek i piosenek dziecięcych, śpiewanych jej przez Rodziców i Dziadków. W pamięci nosi szczególnie piosenkę Był raz Tomek, którą słyszała z ust taty codziennie przed zaśnięciem. Wspólnie wykonywali głównie kolędy i piosenki religijne, zastępujące modlitwę. Zdaniem Aleksandry jej muzyczne doświadczenia miały na nią ogromny wpływ. Muzyka otwiera człowieka, uczy wrażliwości, daje radość, pozwala uwalniać i zrozumieć różne emocje. Jest największą ze sztuk właśnie dlatego, że tak bardzo porusza w człowieku pokłady nieuświadomionych odczuć i emocji. Aleksandra nie wyobraża sobie życia bez muzyki i twierdzi, że zawsze jest jej za mało.