Rekrutacja, Nabór, Opinie - Przedszkole nr 3

Przedszkole

Grzybowska 7, 00-132 Warszawa

3.6

5 opinii

Zobacz w Google Maps
Informacje kontaktowe
Rozkład ocen
3.6

Na podstawie 5 opinii

5
3
4
0
3
0
2
1
1
1
Opinie (5)
Zuzanna
5
miesiąc temu

Bardzo fajne przedszkole i miłe panie

Tomek Lll
5
5 lat temu

Оксана Вакульчук
5
6 lat temu

Paulina Kaleta
2
3 lata temu

Przedszkole przy Grzybowskiej było dla nas oczywistym wyborem. Dziecko chodziło do żłobka obok, odpowiadała nam lokalizacja, pokładaliśmy duże nadzieje w kameralności placówki licząc, że mała ilość dzieci pozwoli dyrekcji i pracownikom stworzyć tam drugi dom: zintegrować przedszkolaki i rodziców, organizować fajne atrakcje, traktować dzieci bardziej indywidualnie, skupiać się na nich. Niestety przeżyliśmy duży zawód. Przede wszystkim komunikacja z przedszkolem jest utrudniona. Panie nie dzielą się informacjami na temat dziecka. Nie usłyszymy od nich szczegółów jak minął dzień, jakie atrakcje przygotowano i czego się uczono. Nie dowiemy się o trudnościach dziecka z jakimś ćwiczeniem, żeby móc popracować z nim w domu. Brakowało nam podzielenia się planem na organizację czasu dla dzieci-nie wiedzieliśmy, czego dotyczyły zajęcia, czy ktoś odwiedził przedszkole, czy był jakiś koncert lub teatrzyk. Bywają dzieci skryte, które niechętnie dzielą się wrażeniami z dnia. Oczekiwałabym, że nauczyciele/opiekunowie podzielą się informacjami. Inna sprawa, że w placówce niewiele się dzieje. Nie ma wycieczek, wizyt w teatrze, muzeum, zoo, mimo, że śródmieście obfituje w atrakcje. Kadra zdaje się być wypalona. Nie czuć, żeby dyrekcja inwestowała w rozwój pracowników, poprawiała ich kompetencje komunikacyjne, podsuwała szkolenia z nowych nurtów wychowawczych. Tu jak za starych (niedobrych) czasów dziecko jest "tylko dzieckiem". Byliśmy świadkami sytuacji, w której jedna z pań niechcący wpadła na przedszkolaka prawie go przewracając, po czym poszła dalej, nie obdarzając go najmniejszą uwagą. Gdy nasze dziecko nie chciało się rozstawać przy wejściu do sali i płakało, kurczowo trzymając się spódnicy, pani nawet nie odrywała się od herbaty pitej przy biurku, nie mówiąc o okazaniu zainteresowania, zrozumienia czy próbie zachęcenia dziecka do wejścia do sali. Z relacji jednej z pań wynika, że nauka dobrego zachowania i rozmawiania o emocjach polega na ocenianiu zachowania dziecka na forum, co wydaje mi się mało wychowawcze. Dzieci niepolskojęzyczne mają robione nieprzyjemne uwagi, gdy zapomną słowa lub nie rozumieją, co się do nich mówi. Jeśli dziecko nie przyniesie torby na prace plastyczne, musi liczyć się z groźbą, że zostaną wyrzucone do kosza. Jeśli zachowuje się "niegrzecznie" (cokolwiek to znaczy), będzie straszone, że pójdzie za karę do maluchów... Gdy ostatnio kręciliśmy się w okolicy przedszkola, widzieliśmy panie opiekunki stojące z dzieckiem pod przedszkolem, w oczekiwaniu na rodzica. Niezainteresowane maluchem rozmawiały między sobą, a dzieciak stał na wietrze. W ten sposób tworzy się tu presję, by dziecko odbierać nie tyle punktualnie, co najlepiej przed zamknięciem placówki. Są to przykłady z własnych obserwacji, relacji naszego dziecka i innych rodziców. Oczywiście byłoby nie fair, gdybym nie wspomniała o plusach-w przedszkolu jest własna kuchnia, posiłki zwykle smakowały dziecku, stawka za wyżywienie jest atrakcyjna. Są pojedyncze zaangażowane Nauczycielki, ktore wkładają serce w pracę. To jednak dla nas za mało, żeby polecić to miejsce innym rodzicom.

Marta Marta
1
8 miesięcy temu

Nie polecam, ani żłobka a tym bardziej przedszkola.

Kategorie
Przedszkole